Gdański Tydzień Wolontariatu

Od soboty do piątku (2-8 grudnia) celebrujemy Gdański Tydzień Wolontariatu. Ten czas to święto gdańskich wolontariuszy, m.in bohaterów poniższego artykułu, ale także okazja, by skorzystać z serii wydarzeń poświęconych szerzeniu idei wolontariatu w Gdańsku.
 
Wśród trzech postaci promujących Gdański Tydzień Wolontariatu jest Denys - uczeń 3 klasy naszej szkoły wybrany po raz drugi do Młodzieżowej Rady Miasta Gdańska :)
 

Denys Yevtushenko przyjechał do Gdańska z rodzicami w 2014 r. z Dniepropietrowska na wschodniej Ukrainie, jako uczeń szkoły średniej, którego nie interesowało nic poza nauką i spędzaniem czasu z kolegami. Idąc do pierwszej klasy gdańskiego II Liceum Ogólnokształcącego prawie nie mówił po polsku. W 2017 r. jego postać jest jedną z sześciu, które oglądać można w przestrzeni publicznej na plakatach promujących Gdański Tydzień Wolontariatu.

- Kiedy tylko przyjechałem do Gdańska zacząłem poszukiwać zajęcia dla siebie, które pozwoliłoby mi aktywnie działać wspólnie z Polakami, żeby złapać kontakt, zrozumieć mentalność, poznać język, zanurzyć się w środowisku. Nie chciałem zarabiać, tylko zrozumieć jak to działa w Europie, w Polsce - wspomina Denys Yevtushenko. - Ze strony internetowej gdańskiego wolontariatu dowiedziałem się, że wolontariusz może działać przy wydarzeniach sportowych i to mnie zaintrygowało, bo myślałem, że wolontariusz pracuje raczej z dziećmi, a to nie byłoby dla mnie. Zacząłem od meczów Lechii, później Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej Juniorów i tak mi się z czasem spodobało, że nie było miesiąca, żebym nie poszedł na przynajmniej jeden wolontariat. Najlepsze, co mnie przy tym spotkało to ludzie pracujący przy organizacji wolontariatu. Uśmiechnięci, swoim zachowaniem w nienachalny sposób zachęcali do działania: “chcesz, to pomóż”.

Pół roku po przyjeździe do Gdańska wystartował w wyborach do samorządu uczniowskiego, najpierw był szeregowym członkiem, w kolejnej kadencji został przewodniczącym.

- Uznałem, że jeśli dostanę się do samorządu, to chcąc nie chcąc będę musiał rozmawiać i nawiązywać kolejne kontakty. Moja “popularność” w szkole rosła wraz z umiejętnościami językowymi - śmieje się Denys. - Można powiedzieć, że wykorzystałem fakt bycia obcokrajowcem. Zapraszano mnie na urodziny i kiedy już dobre pół szkoły mnie znało, postanowiłem to wykorzystać w dobrym celu, żeby zrobić “karierę” w samorządzie.

Łącząc samorządowo - wolontariackie wątki, od roku nie działa już raczej jako szeregowy wolontariusz lecz organizator grup wolontariackich w II LO.

- Można powiedzieć, że chcę nadal robić to samo, ale w większym zakresie - mówi Denys, którego zakres działania zdążył się w międzyczasie zwiększyć jeszcze bardziej. Właśnie rozpoczyna drugą kadencję jako radny Młodzieżowej Rady Miasta Gdańska.

- Od momentu kiedy przyjechałem do Gdańska, jak tylko nauczyłem się trochę rozmawiać po polsku, zachciało mi się robić coś dla ludzi wokół, także dlatego, że bardzo dobrze przyjęła mnie moja szkoła i całe miasto - podkreśla Denys. - W Gdańsku żyją inni ludzie niż na Ukrainie. Ta różnica zdziwiła mnie w takim dobrym sensie, że zachciało mi się coś oddać z siebie i jest mi z tym bardzo dobrze, że to robię.

Więcej informacji tutaj: http://www.gdansk.pl/wiadomosci/Miroslawa-Krystian-i-Denys-poznaj-trojke-z-tysiecy-bohaterow-Gdanskiego-Tygodnia-Wolontariatu,a,94898